Start » Blog » Na początku była… sesja narzeczeńska.

Na początku była… sesja narzeczeńska.

Pamiętam naszą pierwszą sesję narzeczeńską – nie wiem kto bardziej był zestresowany – ja czy moja piękna Para narzeczeńska! Teraz wspominam to z uśmiecham na ustach, i choć rezulatat był świetny, to patrząc z perspektywy czasu widzę, jak wspaniałą rzeczą jest taka sesja na kilka tygodni przed ślubem. Znajomość, która rodzi się wówaczas między fotografem a Parą Młodą owocuje później doskonałą współpracą podczas reportażu ślubnego. 

Więź pomiędzy Parą młodą, a fotografem najlepiej kształtuje się na sesji nrzeczeńskiej…
Bez tej relacji trudno jest zrobić dobry reportaż ślubny, dlatego troszcząc się o jakość zdjęć ślubnych robię sesję narzeczeńską gratis.

Każde zlecenie jest przecież nie tylko usługą, ale także poznawaniem nowych, wspaniałych ludzi, którzy stoją na progu nowego, wspólnego życia.