Oto lista pięciu MITÓW krążących wśród Par Młodych przy wyborze fotografa ślubnego,
oraz sposoby, jak nie dać się im wprowadzić w błąd.
…coś starego, coś nowego i coś niebieskiego… czyli jak uniknąć podstawowych błedow przy wyborze fotografa ślubnego…
Młode Pary kierują sie różnymi kryteriami przy wyborze fotografa ślubnego. Dla jednych ważna jest ilość zdjęć, dla innych cena, a jeszcze inni na pierwszym miejscu stawiają jakość usługi. Warto wiedzieć czym powinniśmy sie kierować przy tak ważnym wyborze. Trzeba mieć świadomość, że zdjęcia z Waszego ślubu pozostaną na lata w Waszym domu i będą wspomnieniem dla was za 5 czy 10 lat, ale również za lat 20 dla waszych dzieci i wnucząt. MIT PIERWSZY “Przy wyborze fotografa decyduje przede wszystkim cena… oraz to, aby zdjęcia były do odbioru jak najszybciej – najlepiej we wtorek po ślubie…”
To chyba najczęściej pojawiający się błąd wśród klientów, za który muszą niestety słono zapłacić przy oglądaniu rezultatów pracy taniego i szybkiego fotografa. Powodem jest to, że tylko DWIE z trzech wymienionych poniżej rzeczy mogą razem współistnieć:
SZYBKI CZAS REALIZACJI - WYSOKA JAKOŚĆ – NISKA CENA
Proszę pomyśleć, czy jest to realne, aby ktoś w bardzo szybkim czasie wykonał dla Państwa usługę najwyższej jakości i zażądał za nią niskiej ceny? Czy Państwo zgodziliby się pracować przy tak ustalonych warunkach?
Trzeba mieć świadomość, że dzień waszego ślubu jest jedynym TAKIM DNIEM w Waszym życiu! Powierzać go w nieodpowiednie ręce znaczy tyle co grać w ruletkę – może trafimy 1 raz na 1000 prób. Przeznaczając pewną kwotę na fotografa warto zadać sobie pytanie, czy czasem nie lepiej zrezygnować z kupna kolejnej dekoracji, która będzie oglądana tylko w dzień ślubu na rzecz dobrego fotografa, którego zdjęcia będziecie oglądać przez następne dziesięciolecia. Oczywicie wybór należy do was.
MIT DRUGI “Wybierzmy tego fotografa, który zrobi nam jak najwięcej zdjęć i przkaże nam je wszystkie – nawet jeśli mają być ‘nieobrobione’ w photoshopie”Ilość zdjęć nie jest wyznacznikiem profesjonalizmu – wręcz przeciwnie. Porównajmy tę sytuację do pracy architekta: gdy zamawiacie u architekta projekt, to oczekujecie gotowego produktu w postaci pięknie wyrysowanego planu – nie interesują was notatki, szkice i rysunki próbne, które służyły mu do zrobienia ostatecznego projektu. Podobnie działa profesjonalny fotograf: wykonuje na tyle dużo zdjęć, aby z tych “notatek” mógł wybrać tylko te najlepsze, aby Para Młoda była zadowolona z jego pracy.
MIT TRZECI “Czy to ważne jakiego fotografa wybiorę? i tak każdy z nich zrobi nam zdjęcia. wszyscy fotografowie są tacy sami.”
Na całym świecie nie ma dwóch identycznych ludzi, dlaczego miałoby to dotyczyć fotografów? Każdy ma inny sprzęt, inne umiejętności, a co najważniejsze – inne patrzenie na świat i na waszą uroczystość. Fotografia jest kombinacją sztuki i technicznych umiejętności- właśnie połączenie tych dwóch dziedzin decyduje o stylu, który reprezentuje fotograf. Wbrew temu, co większość ludzi sądzi o fotografii nie jest ona tylko posiadaniem najlepszego sprzętu i naciskaniem przycisku w celu zrobienia zdjęcia – jest także wiedzą o tym jak uchwycić właściwy moment, skomponować kadr obrazu, czy uchwycić ostrość i kształt człowieka, aby był on pełen życia i pasji.
MIT CZWARTY “Poproszę kuzyna, aby zrobił zdjęcia z mojego ślubu.”Niewątpliwie kuzyn Krzysiu ma świetny aparat i jest naprawdę miłym człowiekiem, ale nie oczekujcie, że jego zdjęcia będą miały profesjonalną jakość i będzie na nich uchwycony każdy moment uroczystości oraz wszyscy uczestnicy. Dlaczego? Brak doświadczenia oraz to, że jest on także GOŚCIEM na Waszym ślubie i nie posiada obiektywnego spojrzenia co do wyboru fotografowanych osób (prawdopodobnie na większości zdjęć będą osoby mu znajome).
MIT PIĄTY “Niech fotograf <<pyknie>> tylko kilka zdjęć w kościele, a zdjęcia z sali weselnej weźmiemy od znajomych”To prawda, że wiele osób na waszym ślubie będzie robić zdjęcia, jednak po uroczystości przeważnie okazuje się, że albo jesteście zasypani ogromną ich ilością z której tak na dobrą sprawę nie ma co wybrać, albo spędzicie następne 2, 3 miesiące na proszeniu znajomych i rodziny o zdjęcia, zamiast mieć swój autorski album ślubny, którym można pochwalić się i być niezależnym od innych.
